Uzależnienie bliskiej osoby. Jak pomóc osobie uzaleznionej?

uzaleznienie-bliskiej-osoby-jak-pomoc-osobie-uzaleznionej

Uzależnienie bliskiej osoby. Jak pomóc osobie uzaleznionej?

Alkoholizm jest chorobą, która dotyka nie tylko osobę uzależnioną, lecz również pozostałych członków rodziny. Rodzina jest zbiorem bliskich dla siebie osób żyjących, funkcjonujących oraz oddziaływających na siebie. Jest to system, w którym panują określone zasady, prawa i normy.

Aby rodzina „pracowała” skutecznie, potrzebna jest współpraca poszczególnych jej członków. Osoba uzależniona wprowadza czynnik destrukcyjny w rodzinie. Nadrzędną wartością staje się zaspokajanie potrzeb tej osoby. Znajdując się w stresującej sytuacji można próbować ją zmienić, wyjść z niej lub dokonać zmiany w samym sobie. Rodzina, w której istnieje problem uzależnienia początkowo próbuje wpłynąć na alkoholika. Starając się kontrolować picie alkoholu przez partnera (wylewając i ukrywając alkohol) oraz zachowując nadopiekuńczość w stosunku do osoby uzależnionej. Pojawiają się również nieudane próby wycofania się z sytuacji m.in.: straszenie odejściem, wyprowadzką, rozwodem (zachowanie demonstracyjne, ucieczkowe). W momencie, gdy wszystko zawodzi, pozostaje próba przystosowania się do zaistniałej sytuacji.

“Nie tracę nadziei, że mąż się w końcu opamięta i przestanie nadużywać alkoholu”– to często słyszane słowa wypowiadane przez najbliższych. Wiąże się to głównie z braniem na siebie całej odpowiedzialności za rodzinę, dbaniem o zachowanie pozorów idealnej rodziny za wszelką cenę, tuszowaniem konsekwencji picia partnera oraz zaniedbywaniem własnych potrzeb na rzecz potrzeb uzależnionego. Takie zachowanie paradoksalnie utwierdza osobę uzależnioną w tym, iż problem uzależnienia jej nie dotyczy.

Chory sam nie poradzi sobie ze swoim nałogiem, jak również pozostali członkowie rodziny. Możemy po raz kolejny wykorzystać dotychczasowe metody, wpływania na osobę uzależnioną – prośby, groźby, lamenty czy straszenie, jednak wynik niestety będzie taki sam. Pojawia się pytanie jak można wpłynąć na osobę uzależnioną by podjęła próbę leczenia?

Przydatnym narzędziem jest tak zwana „Interwencja kryzysowa”. Sesja interwencyjna powinna opierać się na miłości i pozytywnej motywacji bez awantur, ekspedycji karnych oraz okazji do odreagowania. Interwencja nie jest atakiem na osobę uzależnioną –„szanuję cie jako człowieka, ale nie podoba mi się to co robisz”. Pierwszym krokiem do stworzenia interwencji jest zebranie od 3 do 5 osób z najbliższego otoczenia. Może to być mąż, żona, dzieci (powyżej 10 r.ż), partner, rodzice, rodzeństwo, przyjaciele, przełożony, ksiądz jak również terapeuta uzależnień, z którym utworzysz plan interwencji. Ważne jest by spotkanie zostało szczegółowo omówione z terapeutą uzależnień. Musimy zdać sobie sprawę z tego, iż działamy wbrew woli chorego i, że prawdopodobnie spotka się to z silnym oporem osoby uzależnionej. Są jednak chwile w życiu chorego, w szczególności po długim ciągu picia lub brania gdzie lęk i bunt przed zmianą słabną. Watro wykorzystać ten moment wybierając miejsce i pomocne osoby do przeprowadzenia tego trudnego zadania. Kolejny krok to spotkanie „zespołu” interwencyjnego. Niech każdy z Was ujmie we właściwe słowa serdeczny „wstęp” do alkoholika oraz zrobi listę zdarzeń i sytuacji związanych z piciem/braniem osoby uzależnionej, która powinna stanowić podstawę Waszej troski. Wybierzcie lidera Waszej grupy (autorytet) – może nim być terapeuta. Przepracujcie wszystkie punkty z Waszych list, nie zapominając o serdecznych słowach jakie przygotowaliście. Sfinalizujcie szczegóły dotyczące miejsca i czasu przewidzianej interwencji. Następnie przekażcie osobie uzależnionej wcześniej przygotowane przez Was informacje. Ważne jest by wszystko przygotować w formie pisemnej. Informujemy również osobę uzależnioną o oczekiwaniach dotyczących podjęcia leczenia. Nie reagujcie na łzy, obietnice, wyśmiewanie, groźby oraz prośby chorego. Niezależnie od efektu interwencji spotkajcie się wszyscy jeszcze raz, omawiając spostrzeżenia, rozczarowania czy satysfakcję. Nawet jeżeli interwencja nie przyniesie oczekiwanych skutków, to pozwoli osobom ją przygotowującym zacieśnić więzi rodzinne, poradzić sobie ze wstydem czy urazą.

Przykład interwencji:

Marku, wiesz ile dla nas znaczysz. Przeżyliśmy razem wiele lat. Pomimo bólu, jaki teraz czuję, chcę utrzymać nasz związek. Cenię również to, jakim jesteś ojcem. Dlatego zdecydowałam się powiedzieć ci, jak wyglądało ostatnio nasze życie. Przynosiłeś do domu alkohol i chowałeś go. Wczoraj znalazłam butelkę po wódce w łóżeczku naszego wnuka. Coraz częściej chowasz się na stryszku i upijasz mocnym piwem. Potem długo śpisz i spóźniasz się do pracy. Dwa razy z powodu picia brałeś wolne. W domu często znajduję pochowane puszki po piwie i małe butelki po wódce. Trzy miesiące temu obiecałeś, że zgłosisz się na terapię. Nie zrobiłeś tego do dziś. Pijesz pomimo tego, że lekarz przypisał ci leki na nadciśnienie. Masz początki cukrzycy, co wyklucza jakiekolwiek spożywanie alkoholu. Bardzo się martwię o ciebie i o naszą rodzinę. Tydzień temu była u nas moja siostra, usiadłeś obok bardzo pijany i bełkotałeś coś. Siostra szybko wyszła. Wstydziłam się za ciebie. Jestem zrozpaczona. Dlatego chcę, żebyś się leczył. Umówiłam cię na wizytę do Ośrodka Leczenia Uzależnień w najbliższą środę na godz. 17. Mogę zawieść cię tam i pomóc się spakować. Jeżeli nie pojedziesz na leczenie lub przerwiesz je, przygotowany wczoraj pozew rozwodowy zaniosę do sądu.