Opinie

Opinie pacjentów o naszym ośrodku i terapii.

Jestem zadowolony z pobytu ponieważ spotkałem tutaj bardzo fajnych ludzi w mojej grupie terapeutycznej. Terapeutki z odpowiednim wykształceniem i usposobieniem w stosunku do potrzebujących. Było wiele interesujących momentów, ale jest tu za mało miejsca żeby to opisać. Najbardziej jednak podobały mi się zajęcia z terapeutką Izą. W Ośrodku zdarzały się drobne kłótnie, ale puściłem je w niepamięć. Według mnie Ośrodek i zajęcia wskazały mi właściwą drogę do trzeźwienia. OŚRODEK I TERAPIA GODNE POLECENIA!!!

– Jacek

Fajni terapeuci, dobrze przekazana wiedza,miła, przyjemna atmosfera, podczas zajęć poczucie bezpieczeństwa. Najbardziej interesująca była terapia indywidualna oraz tematy dotyczące nawrotów i głodów alkoholowych. Mniej zadowolony byłem z codziennego prowadzenia dzienniczka uczuć. Ośrodek profesjonalnie podchodzi do pacjentów. Dobrzy terapeuci. Miłą domowa atmosfera.

– Marcin

Drogi alkoholu, szanowne narkotyki.
Wspominając dziś naszą wieloletnią znajomość chciałbym wam podziękować za wspólnie spędzony razem czas. Towarzyszyliście mi bowiem w dobrych i złych chwilach, w bardzo ważnym i trudnym dla mnie okresie dorastania. Dzięki wam poznałem wielu niesamowitych ludzi, w tym kilka pięknych kobiet. Dodawaliście mi odwagi w rozmowach z nimi ale też w zarabianiu pieniędzy czy dość wczesnym usamodzielnieniu się. Razem świętowaliśmy mój każdy sukces. W gorszych chwilach potrafiliście ukoić największy ból i pomoc mi dosłownie zapomnieć o problemach! Rozpowszechniając niektóre z was zdobyłem coś w rodzaju szacunku, poważania ale też niemałej sumy pieniędzy. Z wami wszystko było piękniejsze- praca, wakacje, seks, jazda autem, rozmowy czy nawet sam sen. Wciąż mam związane z wami piękne wspomnienia. Mimo to piszę do was z wielkim trudem bo nie cierpię rozstań, zawsze sprawiały mi one wielką trudność, nie będę ukrywał, że tym razem jest inaczej. Jak wspominałem zawdzięczam wam wiele jednak rozstanie to dziś konieczność, jak i moja w pełnie świadoma decyzja. Nasza znajomość bowiem tylko z pozoru i może na samym początku była dla mnie korzystna. Ludzie, których poznawałem w waszym towarzystwie nie byli wartościowi, zdecydowana większość z nich nie chciała mojego dobra. W tym samym czasie odsuwałem się od tych, którym na mnie naprawdę zależało. Poza rodziną był też tam Bóg. Zaślepiony waszym urokiem nie widziałem też jak wiele pieniędzy roztrwaniałem w porównaniu do tego, co z waszą pomocą zarobiłem to kolosalnie większe cyfry. Bezcenny natomiast był bonus w postaci wyroku w zawieszeniu za ten handel. Zamknęło mi to wiele furtek do końca życia. Mogę zapomnieć o wykonywaniu wielu zawodów. Spędzając z wami czas ominęło mnie tak wiele. Liczne okazje rodzinne, dorastanie mojego najmłodszego brata czy zwyczajne chwile gdy ktoś potrzebował mojej pomocy. Czas spędzony z wami skutecznie z biegiem lat wymazywaliście mi z pamięci. Czasami myślę, że to może i lepiej bo nie ma się czym szczycić. Podczas naszej wieloletniej znajomości podstępnie niszczyliście mi zdrowie fizyczne jak i te psychiczne. Otarłem się również o śmierć i trwale utraciłem zdrowie. Dzięki wam nie brałem tego wówczas do siebie. Pod waszym wpływem krzywdziłem nie tylko siebie ale i wiele innych bliskich mi osób. W tańcu z wami straciłem zupełnie kontrolę nad swoim życiem. Zmieniliście mnie nie do poznania. Zabraliście rozum, zabiliście uczucia i odarliście mnie ze wstydu. Za każdą rzecz, którą pozornie dzięki wam zyskiwałem sprytnie zabieraliście mi kilka, kilkanaście innych. Niestety nie była to bezinteresowna i szczera relacja z waszej strony. Na przestrzeni lat przychodziło mi to do głowy. Nie mogłem w to jednak uwierzyć a rozstania jak już mówiłem to mój słaby punkt. Nadstawiałem więc „d***” nadal, do niedawna! Kilka tygodni temu gdy chcieliście mi odebrać ostatnie a zarazem najważniejsze mi rzeczy postanowiłem walczyć. Nie mając już sił i nic do stracenia poddałem się. Poddałem się bezsilności wobec was! Zrozumiałem, że sam nie dam rady i znalazłem się z pomocą Bożą i moich najbliższych tutaj w Ośrodku Terapii Uzależnień w Sokółce. Rozłączono nas fizycznie i w dużym stopniu psychicznie. Stopniowo odzyskuję swoje „Ja”, otwieram oczy i znów przejmuję kontrolę nad swoim życiem. Szczerze – bardzo mi się to podoba. Zamierzam wciąż iść w tym kierunku ucząc się przy tym siebie na nowo. Czuję, że to początek nowej pasji w moim życiu, której tak długo szukałem. Wiem, że będziecie czasem szukać kontaktu ze mną choć wolałbym tego uniknąć, jestem realistą. Z rozsądku, chęci, konieczności, z wielką ulgą i uśmiechem na twarzy znikam. Zegnajcie!

– Damian 4.06.2017

Alkoholu żegnam cię tu i teraz. Na naszej PRZYSTANI musimy się rozstać. Już nie ma miejsca dla ciebie w moim życiu. Trwałeś przy moim boku od najmłodszych lat. Byłeś gdy byłem szczęśliwy, radosny ale jeszcze bardziej gdy przychodził smutek. Jeszcze kilka miesięcy temu twoja obecność oznaczała pozbycie się złości i gniewu. Dawałeś mi poczucie ulgi i zapomnienia. Przy tobie czułem, że mogę zrobić wszystko, że w końcu jestem tym kim chce być- wyluzowany, pełen energii, pozytywnie zwariowany. Byłeś mi prawdziwym przyjacielem ale trzeba przyznać, że na drugi dzień pozostawiałeś po sobie ślad w postaci bólu głowy i wymiotów. Byłeś wciąż obok mnie w momencie zmian w moim życiu. Pierwszy rok szkoły – wtedy się zaczęło. Nowi znajomi, pierwsze imprezy i zawsze ty tam byłeś w każdej postaci. Wtedy postanowiłeś uczynić mnie swoim przyjacielem a ja nie zdając sobie sprawy z konsekwencji poddałem się tej znajomości. Zadbałeś o wszystko a mianowicie o to żeby, czuł i myślał, że wszystko mam pod kontrolą i żyję tak jak chcę w sposób samodzielny. Dobrze ci to wychodziło. Nie zdawałem sobie sprawy ile przez ciebie straciłem. Utraciłem zdrowie, które wraca do normy, szacunek do siebie i najbliższych, zaniedbywałem swoje obowiązki i zainteresowania. Dla ciebie zatraciłem swoje wartości, wartości duchowe i cele. Straciłem godność i miłość, zaufanie żony, zraniłeś również mnie. Dużo nam zabrałeś. Wiele razy obiecywałem sobie i innym, że już więcej nie będę się z tobą spotykać. Na szczęście teraz przejrzałem na oczy. Chcę żebyś wiedział, że podjąłem decyzję. Wybieram życie nie ciebie alkoholu – podstępny i przebiegły. Teraz już wiem, że byłeś fałszywym przyjacielem. Widzę, że jestem o wiele silniejszy i już nie będzie tak jak dawniej. Nie przychodź, nie odwiedzaj, zapomnij o mnie!

– Kazik

LIST POŻEGNALNY
Na początku mojego listu chciałem ci przypomnieć naszą wspólną drogę. Chcę zacząć od tego jak się poznaliśmy. Zetknąłem się z Tobą mając 17 lat. Byłeś fantastycznym i wspaniałym gościem. Wprowadziłeś w nasza przyjaźń tyle radości i fantazji. Dzięki tobie poznałem tylu nowych ludzi. Byłem odważny i tryskający humorem. Wierzyłem, że spotkałem tak niezwykłego przyjaciela. Tyle ci zawdzięczałem, chociaż kiedy byłem w twoim towarzystwie zbyt długo bolała mnie głowa i miałem złe samopoczucie. Z tobą poznałem seks, później dziewczynę, która została moją żoną. Nie wyobrażam młodych lat bez twojego towarzystwa. Z tobą zakładałem rodzinę, pracowałem, odpoczywałem. Kiedy budowałem dom nie odstąpiłeś mnie na krok, zawsze byliśmy razem. Byłeś ze mną w smutku i radości, kiedy rodziły się dzieci, kiedy ktoś umierał, kiedy jechałem samochodem, kiedy chodziłem pieszo. Po pewnym czasie żona zauważyła, że nasza długoletnia przyjaźń szkodzi mi i mojej rodzinie. Kazała mi rozstać się z tobą ale co żona może wiedzieć o prawdziwej męskiej przyjaźni? Mogłem cie zostawić lecz było mi z tobą dobrze mimo, że następnego dnia kiedy wychodziłeś cierpiałem. Nasza przyjaźń przerodziła się w miłość. Chciałem z tobą przebywać każdego dnia. Przy tobie czułem się bezpiecznie i opuszczał mnie strach. Mają lat 40 pierwszy raz mnie zdradziłeś, tak się nie robi osobie, którą się kocha. Byłem na ciebie zły i zawiedziony. Zona widziała, że nasza przyjaźń prowadzi do nieszczęść – ja w pewnym stopniu też. Podejmowałem pierwsze próby rozstania z tobą lecz ty zacząłeś wchodzić w moje życie z butami. Nie podobało mi się to ale byłem od ciebie uzależniony. Mówiłeś, że tak długiej znajomości nie można zerwać ot tak. Próbowałem ograniczyć naszą znajomość ale ty potrafiłeś przyjechać nawet w nocy. Długoletnia nasza przyjaźń zaczęła mi sprawiać ból i cierpienie. Przez nasz związek cierpiała rodzina i znajomi. Wszyscy dookoła mówili mi, żeby z tobą zerwać raz na zawsze. Próbowałem różnych sposobów a żeby od ciebie uciec lecz ty na tyle dobrze mnie poznałeś, że potrafiłeś odszukać Jurka wszędzie. W kraju i za granicą. Znałeś moje myśli, uczucia i zachowania. Ostatnio widzieliśmy się 7 tygodni temu musiałem przed tobą zamknąć się w Ośrodku, gdzie ty nie masz wstępu. Bez ciebie pierwszy raz poczułem wolność i doświadczyłem ludzkich uczuć. Takich, które tobie są obce. Teraz jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem mężem i ojcem. Po wyjściu z Ośrodka chcę zacząć życie bez ciebie. Nie próbuj w żaden sposób mnie podchodzić bo to ci się nie uda. Tu nauczyłem się jak z twoją zdradziecką przyjaźnią poradzić. Wiem, że będziesz próbował nawiązać ze mną kontakt ale wykasowałem cie z pamięci tak, jak kasuje się numer z telefonu. Nienawidzę cie za to, że w tak podstępny i perfidny sposób oszukałeś mnie i zniszczyłeś moje życie. Ty łajdaku zwróć mi teraz te wszystkie lata, w których się z tobą przyjaźniłem. Ty podły zdrajco, oddałem ci serce i dusze wierząc, że uczynisz tak samo a ty prze te wszystkie lata grałeś na moich uczuciach. Kiedy w życiu mi nie wychodziło, traciłem życie i pieniądze ty cieszyłeś się z tego. Byłeś fałszywy a ja głupi ale nie widziałem tego. Dopiero teraz dotarło to do mnie. Chciałeś mnie doprowadzić do grobu ale w porę się zorientowałem. W życiu nie przypuszczałem, że kiedy się z tobą zaprzyjaźniałem ty od początku miałeś perfidny plan zniszczenia mojego życia. Ciesz się skur ***, że tyle lat mi ukradłeś, ja zaś się cieszę, że cię rozgryzłem i już nie zabierzesz mi z życia ani jednej sekundy. Będę kończyć ten swój długi list szczęśliwy, że potrafiłem zebrać się w sobie i po tylu tatach napisać do ciebie. Zegnam cie na zawsze ty cichy zabójco.

– Trzeźwiejący Jurek

Nauczyłem się tu w jaki sposób mogę walczyć z moim nałogiem. Najbardziej interesował mnie temat dotyczący wyzwalaczy. Ze wszystkiego byłem zadowolony. Terapia na bardzo wysokim poziomie. Świetna terapeutka, profesjonalne podejście do pacjenta.

– Bartek

Dzięki terapii zrozumiałem moje uzależnienie. Poznałem przyczyny i skutki alkoholizmu oraz mechanizmy niezbędne do walki z nim. Poznałem także inne osoby uzależnione, z którymi mogłem podzielić się problemem. Bardzo interesujące były meetingi AA. Świetne doświadczenie dzięki któremu, możemy spotkać osoby niepijące od wielu lat i bardzo dużo się od nich uczyć. Trudno doszukać się tu wad zarówno w terapii jak i całym Ośrodku. Ośrodek jest nowoczesny i zadbany. Posiłki smaczne i świeże. Doświadczeni terapeuci z bardzo profesjonalnym podejściem. Atmosfera porównywalna z domową.

– Michał

Bardzo serdeczne podejście kierownictwa i terapeutki do pacjenta. Terapia prowadzona jest zrozumiale dla mnie i w miłej atmosferze. Podobała mi się możliwość częstego uczestnictwa w mitingach. Przy moim problemie uzależnienia od alkoholu każdy element terapii był dla mnie interesujący bo zrozumiałam wiele różnych rzeczy interpretacji moich emocji, stanów i zachowań. Mniej zadowolona byłam z krótkotrwałej zmiany terapeutki. Ośrodek prowadzony jest w domowej atmosferze i z domowym jedzeniem przez osoby, które mają w sobie wiele serdeczności. Z początkiem wiosny jest tu dużo zieleni.

– Barbara

Przychodząc tu nie wiedziałem jak radzić sobie z chorobą alkoholową – teraz już wiem. Terapeutka Iza świetnie przekazuje informacje. Terapeutka Dorota tak samo. Najbardziej interesowały mnie prace zadaniowe oraz prowadzenie dzienniczka uczyć. Dodatkowo Halinka świetnie gotuje dbając żeby w lodówce jak i poza nią niczego nie brakowało.

– B.

Odbyłem dwutygodniową terapię nawrotów. Panuje tu miła atmosfera jak w rodzinnym domu, koledzy, koleżanki i terapeutka są bardzo przyjaźni i opiekuńczy. Najbardziej poruszyły mnie tematy dotyczące rodziny. Interesujące były tematy dotyczące nawrotów choroby. Dla mnie nie było niezadowolenia, było SUPER. Ośrodek jest fajny, duży, warunki pobytu bardzo dobre, jedzenie domowe – smaczne.

– Darek

Jestem zadowolony z uczestnictwa w terapii. Najbardziej interesował mnie temat dotyczący wstydu i poczucia winy. W Ośrodku czułem się dobrze, są tu dobre warunki bytowe oraz mili pracownicy Adam, Iza, Halinka.

– Stasiek

Pobyt tutaj ugruntował moją wiedzę, wzmocnił mnie wewnętrznie, przekonał mnie do życia w trzeżwości oraz kontrolowania emocji – głownie złości. Mniej zadowolony czasem byłem z nadmiaru zajęć i prac indywidualnych. Oceniam bardzo pozytywne podejście do pacjentów/klientów, profesjonalną terapię, możliwość udziało w meetingach AA (również poza Sokółką) oraz smaczną i zdrową kuchnię.

– Krzysztof

Podczas pobytu na terapii poznałem swoją chorobę i otrzymałem wiedzę, która pozwala mi żyć na trzeźwo. Proces trzeźwienia był najciekawszym elementem terapii. W Ośrodku panuje przyjemna atmosfera jest czas na to, by móc pracować nad sobą z ludźmi, którzy mają bardzo dużą wiedzę. Polecam!

– Paweł

Mam świadomy pogląd na temat swojego uzależnienia. Jestem również świadomy zagrożenia jakie stwarza picie alkoholu. Najciekawszym elementem terapii był temat ZŁOŚCI, jak kontrolować i rozładowywać oraz mechanizm zapobiegania picia i brania. Mniej zadowolony byłem z braku organizacji czasu wolnego. Personel Ośrodka z bardzo dużym doświadczeniem, zaangażowany w swoją pracę. Domowa atmosfera oraz indywidualne podejście do problemu pacjenta. Polecam!!!

– Daniel uzależniony

Podoba mi się podejście terapeutów. Bardzo wyraziste przekazywanie wiedzy. Ciekawił mnie bardzo mechanizm powstawania głodu alkoholowego. Mniej zadowolony byłem z przerw pomiędzy zajęciami (były zbyt krótkie). Są tu bardzo dobre warunki sanitarne. Profesjonalne podejście do pacjenta.

– Adam

Jestem zadowolony bo widzę widoczne postępy w swoim zachowaniu. Sposób przekazywania wiedzy i prowadzenia zajęć był bardzo czytelny. Jest to po prostu miło.

– Tomasz

W tym Ośrodku byłem w kwietniu 2014 r. z czego jestem bardzo dumny. Do chwili obecnej jestem zadowolony, żyję spokojnie i trzeźwo czego życzę też innym. W chwilach wolnych od zajęć wyjeżdżaliśmy do lasu oraz na mitingi do Białegostoku lub Łomży. Organizowano nam również wyjazdy na basen.

– Leon

Trudno w kilku zdaniach opisać to, co dostałem podczas pobytu na terapii. Przede wszystkim wiedzę o chorobie, o sobie oraz czas aby to wszystko spokojnie poukładać. Najciekawszym elementem były tematy dotyczące głodu, nawrotów, duchowości oraz odpowiedzialności. Świetna terapeutka, domowa atmosfera i kuchnia, aż boję się sprawdzić ile przytyłem.

– Jarek

Pobyt tutaj to najważniejsze 5 tygodni w moim dotychczasowym życiu. Podobały mi się zajęcia grupowe oraz mitingi AA. Żałuję, że w Ośrodku nie było zwierzaka. Poznałem tutaj wielu interesujących ludzi.

– Lechu

Terapia dała mi nadzieję na lepsze życie. Dużo dowiedziałem się o chorobie i sposobach radzenia sobie z nią. Cieszę się bardzo, że wybrałem to miejsce, lepiej trafić nie mogłem. Myślę, że każdy element terapii był przemyślany i konsekwentnie realizowany, co w efekcie dało oczekiwany rezultat. Ośrodek Przystań polecam każdemu, kto jest uzależniony od alkoholu i chce z tego wyjść. Bardzo dobrze wyszkolony personel, domowa kuchnia oraz miła atmosfera sprawiają, że czułem się jak w domu, co sprzyjało zdrowieniu. Ja po 25 latach poszukiwań, wielu próbach wyjścia z nałogu zresztą bezskutecznego w końcu odnalazłem siebie i mogłem wreszcie po tylu latach spojrzeć trzeźwymi oczami na świat. Życie w trzeźwości jest piękne. Spróbuj – bo nie dowiesz się czy było warto!

– Zbyszek 50 l.

Uważam, że terapia była jedną z najważniejszych decyzji w moim życiu. Próbowałem wielu sposobów radzenia sobie z uzależnieniem i wszystkie zawodziły. Dzięki terapii dojrzałem i zrozumiałem, że już nie chce próbować „normalnie” pić, pogodziłem się z tym. Najbardziej interesującym elementem był dla nie temat złości, gdyż nie radziłem sobie z nią. Rozładowywałem ją w sposób agresywny. Uważam, że radzenie sobie ze złością w konstruktywny sposób będzie istotnym elementem mojego trzeźwienia. Mniej zadowolony byłem z czytania „codziennych refleksji” i „24 godzin” gdyż obie te książki są ściśle związane z ruchem AA a ja dopiero zaczynam go poznawać. W ośrodku panowała przyjazna, rodzinna atmosfera, pracownicy sympatyczni, bardzo wyrozumiali. Fachowa opieka terapeutyczna i medyczna. Czułem się tu bezpiecznie, swobodnie, pewnie. Do tego bardzo dobra kuchnia. Jest to odpowiednie miejsce dla osób mających problem z uzależnieniem.

– Andrzej

Jestem zadowolony z uczestnictwa w terapii. Wydaje mi się, że terapeutka dobrze prowadzi swoje zajęcia. Do mnie to dociera. Czułem się na zajęciach dobrze. Najbardziej interesującym elementem terapii były rozmowy o mojej rodzinie. Mniej zadowolony byłem z zajęć dotyczących wpływu i działania oraz braku wpływu i braku działania w życiu. Ogólnie zajęcia są w porządku. Panuje dobra atmosfera. Posiłki są smaczne. Jest ok!

– Daniel

Na początku myślałam, że tylko wariaci chodzą do terapeutów… Nie lubiłam określenia współuzależniona… Moja terapeutka wspierała mnie, wyjaśniała na czym polega choroba mojego męża oraz to czym jest współuzależnienie. Pomyślałam, że ja też potrzebuję pomocy. Zrozumiałam co działo się ze mną… Pozbyłam się kompleksów… Zatrzymałam się na chwilę, zaczęłam obserwować siebie. Zaczęłam dostrzegać swoje błędy, swój upór. Dodatkowo nauczyłam radzić sobie ze stresem, emocjami i problemami. Nauczyłam się być odpowiedzialna za siebie i swoje zachowanie. Nauczyłam się czerpać radość z nowego lepszego życia… Nabrałam pewności siebie. Patrzę pozytywnie w przyszłość, opuścił mnie strach przed ludźmi, znikło uczucie bezradności. Jestem wdzięczna terapeutce za trud włożony we mnie… DZIĘKUJĘ…

– Helenka

Jestem zadowolona, że nie piję 4,5 tygodna, nauczyłam się wiele na temat uzależnienia i jego mechanizmów, przekonałam się również do uczestnictwa w mitingach AA. Spędziłam również czas w gronie miłych i kompetentnych ludzi, którzy tu pracują. Każdy element terapii ma swój sens i cel. Moim zdaniem najważniejsze jest budowanie motywacji do trzeźwienia i to się udało. Nie było niczego co by mi nie pasowało lub przeszkadzało. Jeśli do czegoś musiałam się przekonać to dawano mi więcej czasu. Ośrodek jest miejscem, w którym czułam się akceptowana. Uzależnienie jest traktowane poważnie jak choroba, którą mamy i trzeba ją leczyć. Wszystkie wysiłki i działania osób tu zatrudnionych są na tym skoncentrowane. Równocześnie panuje tu przemiła, domowa atmosfera, na którą składają się między innymi przepyszne posiłki.

– Anna

Jestem zadowolony z TERAPII bo dużo się dowiedziałem o sobie. Na początku było mi ciężko, miałem trudność żeby się zaadaptować ale później było ok. Fajne były zajęcia dotyczące rozwoju uzależnienia. Na początku ośrodek mi się nie podobał bo nie wiedziałem co mnie tu czeka jednak później było bardzo fajnie. Dowiedziałem się wielu ciekawych rzeczy. Dziś jestem bardzo zadowolony.

– K.

Cieszę się, że mogłem być w tym miejscu. Zadowolony jestem z panującego tu spokoju, opanowania terapeutów, dobrego wyjaśnienia tematów. Wiele się tu nauczyłem i zrozumiałem. Zrozumiałem istotę swoich błędów, które popełniłem, nauczyłem się jak radzić sobie w trudnych chwilach, nauczyłem się również określać kim jestem/jaki jestem – moje mocne i słabe strony. Najbardziej cieszę się z zajęć dotyczących głodu alkoholowego oraz sposobów odmawiania picia. Nie przepadałem za relaksacją i pobudką. Ośrodek jest w pełni profesjonalny, panuje tu miła i przyjazna atmosfera, dużo informacji, ciekawe wyjazdy, super jedzenie.

– W.

Jestem zadowolony z uczestnictwa w terapii dlatego, że wiele się nauczyłem i zapamiętałem, poznałem sposoby radzenia sobie w ciężkich chwilach. Jestem też zadowolony, że na zajęciach można było porozmawiać naprawdę na każdy temat oraz, że zostałem wysłuchany i zrozumiany. Najbardziej interesującym elementem terapii był temat dotyczący mechanizmu iluzji i zaprzeczeń oraz to jak łatwo można było podważyć zyski z picia alkoholu. Mniej zadowolony byłem z codziennego pisania dzienniczka uczuć oraz relaksacji. Cieszę się, że trafiłem do Ośrodka Przystań- to był naprawdę trafny strzał w Google. Terapeuci kompetentni i znający się na rzeczy. Panuje tu domowa atmosfera a obiady są smaczne. Dziękuję również grupie AA Świt i Nowe Życie za udzielone mi wsparcie podczas pobytu na terapii.

– Tomek Pijanica

Teraz mówi się, że w ciągu roku na Litwie wypija się ponad 14 milionów litrów alkoholu. Jednak każdy litr to osobista tragedia ludzka. To tragedia człowieka uzależnionego od picia, tragedia jego rodziny. Rodzina, hobby, praca, wiara, Kościół – choć wydaje się, że to jeszcze masz, jeszcze trzymasz – zostaje przez człowieka pijącego niezauważalnie tracone. Egoizm alkoholika powoduje obieg zamknięty. Kupić – wypić, znów próbować zdobyć alkohol i oczywiście zachować twarz. Często wydaje się, że nie ma wyjścia. Dziękuję Bogu, że byłem w stanie zrozumieć tyle, aby na Google Search na komputerze zebrać dwa słowa: leczenie i alkoholizm. Te słowa napisałem w języku polskim. Znalazłem swoją odpowiedź – zostałem skierowany do prywatnego Ośrodka Terapii Uzależnień w Polsce, w województwie podlaskim. W ciągu miesiąca byłem pod opieką zawodowych ekspertów i kolegów, którzy rozumieli moją sytuację, Nauczyłem się tam wiele na temat odzyskiwania rozumu i trzeźwości… po polsku. Tak, kosztowało to mnie ale to były najlepiej wydane przeze mnie pieniądze w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Pisze ten list bo pojęcie leczenie alkoholizmu dla mnie do tej pory było związane z jakąś izolacją w szpitalu psychiatrycznym. Być może dla wielu osób też.
Okazało się jednak, że to nieprawda. Czasami ważne rzeczy w życiu przychodzą niezapowiedziane. Po otrzymaniu pomocy w małym mieście na Podlasiu kontynuuję pracę nas własnym zdrowieniem. Piszę, bo pragnę i wierzę, że są ludzie, którzy również będą chcieli zrobić pierwszy krok, żeby powitać choćby Boże Narodzenie w pokoju i trzeźwości.

– J. – trzeźwiejący alkoholik

Jestem zadowolony z pobytu w Ośrodku Przystań ponieważ uświadomiłem sobie, że mimo tego, że jestem osobą uzależnioną mogę być szczęśliwy. Uświadomiłem sobie, że problem tkwi we mnie. W końcu chce być trzeźwy. Nauczyłem się jak radzić sobie z emocjami, które tutaj na nowo w sobie odnalazłem i jest wiele innych spraw z których jestem bardzo zadowolony ale to trzeba przeżyć samemu. Najbardziej interesujące były dla mnie rozmowy indywidualne, podczas których znajdowałem wiele odpowiedzi dotyczących moich zachowań i skąd się one biorą. Mniej zadowolony byłem z braku telewizji ale to akurat wyszło mi na dobre. Ośrodek ten przez te dwa miesiące był dla mnie jak dom, którego tak naprawdę nigdy nie miałem. Czułem się tu bezpiecznie, byłem akceptowany i rozumiany pomimo moich ułomności i problemów.

– Robertino

Jestem zadowolony z uczestnictwa w terapii. Najbardziej interesującym elementem terapii było dla mnie napisanie piciorysu, uświadomienie sobie czym jest uzależnienie od alkoholu oraz spotkania AA. Ośrodek jest rewelacyjny. Terapeuci jak i obsługa również na wysokim poziomie. Czułem się jak w domu aż żal się rozstawać.

– Maro

Terapeuci prowadzili zajęcia bardzo dobrze, zrozumiale i dokładnie. Wydaje mi się, że każdy temat zajęć był na swój sposób interesujący. Wszystko mi się podobało i jestem zadowolona z pobytu tutaj. Ośrodek na wysokim poziomie, czyściutki, wygodna sala terapeutyczna, wygodne spanie i smaczne, domowe posiłki.

– Krysia

Bardzo ważne i bardzo pouczające tematy, dużo się tu nauczyłem. Podobały mi się tematy dotyczące mechanizmów uzależnienia oraz bezsilności i bezradności. Nie mogę powiedzieć żebym był z czegoś niej zadowolony. Mnie to nie dotyczy. Opieka w ośrodku jest bardzo dobra, posiłki punktualne i bardzo smaczne. Do terapeutów nie mam żadnych zastrzeżeń. Ogólnie ośrodek jest OK.

– Krzysztof

Podoba mi się podejście terapeutów. Bardzo wyraziste przekazanie wiedzy. Najbardziej interesującym elementem terapii był mechanizm powstawania głodu alkoholowego. Mniej zadowolony byłem jedynie z przerw, które były za krótkie;). W ośrodku są bardzo dobre warunki sanitarne oraz profesjonalne podejście do pacjentów.

– Adam

Sama terapia była dla mnie bardzo ciekawa i interesująca. Pozwoliła mi spojrzeć inaczej na świat, dostrzec rzeczy, których wcześniej nie zauważałem i cieszyć się z nich. Wierzę, że będę żył trzeźwo po wyjściu z ośrodka. Zajęcia prowadzone przez moją terapeutkę i terapeutę były zrozumiałe i klarowne, jednym słowem pełna profeska. Atmosfera w ośrodku jest naprawdę miła a obiady rewelacyjne. Jestem zadowolony ze wszystkich rzeczy w ośrodku tylko nie z relaksacji, z której skorzystałem raz i więcej jej już nie powtórzyłem. Jestem zadowolony z pobytu tutaj bo żyję spokojnie i na trzeźwo, czego życzę też innym, którzy odwiedzają to miejsce.

-Pozdrawiam Kamil Alkoholik

Nie ma żadnej rzeczy, z której byłbym niezadowolony podczas pobytu w tym ośrodku. Wszystkie elementy terapii były dla mnie bardzo interesujące i edukacyjne. Zajęcia prowadzone są w sposób zrozumiały i przejrzysty. Dołączając się do komentarzy moich poprzedników potwierdzam, że atmosfera panująca w ośrodku jest bardzo miła. Terapeuci są super! Dało się odczuć wsparcie z ich strony. Czułem się lepiej jak w domu.

– Wojtek

Jestem zadowolony z terapii ponieważ uświadomiłem sobie czym jest alkoholizm oraz zdałem sobie sprawę z tego, że nie chcę już krzywdzić siebie i najbliższych. Omawianie tematu dotyczącego bezsilności a bezradności oraz realizowanie Osobistych Planów Terapii to elementy, które moim zdaniem były najbardziej interesujące. Ośrodek Przystań cechuje miła atmosfera, profesjonalne podejście, indywidualne traktowanie pacjenta oraz zapewnienie ciekawych form spędzania wolnego czasu.

– Jarek

Dowiedziałem się kilku nowych rzeczy, dało mi to dużo do namysłu. Najbardziej interesującym elementem była terapia indywidualna. Mniej zadowolony jestem z relaksacji, która była stosowana podczas mojego pobytu. W ośrodku panuje bardzo ciepła atmosfera, pracuje uprzejmy personel, który jest przyjaźnie nastawiony. Czułem się prawie jak w domu.

– Tyra Meile

Jestem zadowolony z uczestnictwa w terapii ponieważ oprócz tego, że wszystkie wiadomości są przekazywane przez terapeutkę w sposób przejrzysty i jasny jest również bardzo dobra atmosfera, taka rodzinna. Łatwiej jest wówczas po wyjściu z terapii wdrażać te informacje w życie. Każdy element terapii był na swój sposób interesujący, jeden dotykał sfery uczuć inny duchowości a jeszcze inny sfery psychologicznej. W ośrodku panuje fajna, miła, rodzinna atmosfera przez to w pełni spełnia powierzone mu zadanie.

– Rudi